Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! W każdym czasie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów znajdziesz w Polityce Prywatności oraz na stronie http://wszystkoociasteczkach.pl

Właśnie rozpoczął się najpiękniejszy okres w roku - letnie wakacje. Maluchy z utęsknieniem czekają na każdą minutę urlopu rodziców. Znam dorosłych, którzy uważają, że na tym świecie trzeba wyłącznie pracować, ciągle „dorabiać się”, gromadzić, planować, inwestować- a w niebie dopiero będziemy mogli właściwie odpocząć. Zanim jednak porządnie zapracujemy na „wieczny odpoczynek” postarajmy się poszukać świętego spokoju – tu na Ziemi.

Plan A.

Nikt i nic nie zstąpi ojcowskiej rady w pokonywaniu biwakowych trudności. To na ojcu spoczywa piękny obowiązek rozpalenia z dzieckiem ogniska, pompowania koła do pływania, wymiany zużytej baterii w latarce. To tata najlepiej wie, jak wykorzystać kompas, to z tatą można przekopać pół ogrodu w poszukiwaniu skarbów… tak, aby mama nie widziała….

Plan B.

Idźcie na miejsce ustronne i odpocznijcie nieco (Mk 6,31). Jezus posyła uczniów na odpoczynek jako wspólnotę. Nie izolujmy się, każdy w swoim pokoju. Pan chce, abyśmy odpoczywali razem… i jeśli nawet nam się nic nie chce robić…posiedźmy na kocu całą rodziną… wtedy najlepiej się żartuje, wspomina nasze dziecięce pomysły, które mogą stać się inspiracją dla maluchów… aby broić jeszcze bardziej

Plan C.

Tak mało czasu mamy na wspólną codzienną modlitwę, wieczorem, przy stole…Wykorzystajmy ten czas na rozmowy o Stwórcy. Każde dziecko chce wiedzieć skąd pojawiło się na świecie, czy wróble potrafią się modlić, kto stworzył ślimaka, dlaczego słońce świeci w dzień a nie w nocy, jak jest w niebie i czy Arka Noego rzeczywiście pomieściła tyle zwierząt. Wakacje to świetny czas na przeczytanie Biblii dla dzieci i….poszukiwanie obecności Stwórcy w otaczającej nas przyrodzie. Nauczmy się razem dziękować Bogu za każdą chwilę wakacji.

Plan D.

Zrównaj swoje duże kroki z małymi kroczkami dziecka. Naprawdę nie chodzi o zwiedzenie kolejnego, szesnastego w tym roku zamku. Podążaj za nim, ono tak naprawdę pokaże Ci na czym polega wielka frajda wspólnego urlopu…

Plan E.

Znajdź waszą świętą chwilę na przytulanie, mów, tak często, jak się da, że kochasz, że Ci zależy, że dziecko jest dla Ciebie najważniejszą istotą na świecie. Że kocha je nie tylko mama, tata, rodzeństwo i dziadkowie. Że jest ukochanym Dzieckiem Bożym. To będzie wyłącznie Wasza, unikalna wakacyjna tajemnica…

Plan F.

Pozwólcie sobie na trochę chaosu, nie planujcie. Większość z nas obawia się chaosu i dlatego próbujemy wprowadzić porządek. Kiedy jednak panuje porządek, nie potrzebujemy już Boga. Gdy wszystko jest uporządkowane i na swoim miejscu, nie zdarza się nic nieoczekiwanego.

Plan G.

Nawet najlepiej zorganizowane wakacje w Parku Rozrywki, nawet najmniej zorganizowane wakacje przed komputerem, telefonem komórkowym, tabletem nie są w stanie konkurować z bitwą na pomidory w ogródku babci, wspólnym wypadem na nocne podchody do lasu. Angażujmy więzi, nie połączenia internetowe. To naprawdę działa!

Święty Spokój

Zwolnij, nie ma dokąd się tak speszyć… Nie mów, że wakacje mogą być fajne- tylko na końcu świata, z biurem podróży. Połóżcie nogi na kamieniach i….policzcie palce całej Waszej rodziny. Wtedy to Wy zapanujecie nad czasem, a nie czas nad Wami.

 

 

 

Mama i Tata

Parafia pw. św. Rity w Lusówku